Witajcie w królestwie Szmaragdowej Nocy, pośród plewów i śmieci, gdzie ghotyckie dusze w imię nocy trafiają. POD CIEMNYMI SMUGAMI ZAPOMNIENIA, SĄ WSZYSTKIE MOJE WSPOMNIENIA, ZA KURTYNĄ CIENIA, JUŻ BEZ WŁAŚCICIELA, SPOWITE MGŁĄ, JUŻ WOLNE, SKRYTE W CIENIU ROBIĄ SIĘ LOTNE, JUŻ NIGDY DO MNIE NIE WRÓCĄ, WIĘCEJ MEGO ŻYCIA NIE ZAKŁÓCĄ, JUŻ NIGDY ICH NIE ZOBACZĘ, ZAUWAŻĘ, ŻE NIE PŁACZĘ, JUŻ NIGDY ICH NIE POCZUJĘ, NIE DOZNAM BÓLU, POZNAM, ŻE NIKT MNIE NIE OSZUKUJE, ŻE KTOŚ JEDNAK MNIE NAŚLADUJE, W TYM, CO DOBRE MI ZOSTAŁO, TO, CO MNIE POZWOLIŁO, BO MOJE SERCE SIĘ ROZSYPAŁO, BY BIĆ PRZESTAŁO, BY NIE KOCHAŁO, BY PŁAKAŁO, BY UMRZEĆ CHCIAŁO... CHCE ZAMKNAC POWIEKI, NA CALE WIEKI, NIGDY SIĘ NIE OBUDZIĆ, I WIĘCEJ ŻYCIEM SIĘ NIE TRUDZIĆ, JUŻ NIGDY NIE ZOBACZĘ, JAK KTOŚ NADE MNĄ PŁACZE, KONIEC JUŻ MEJ DROGI, BEZE MNIE NIE BĘDZIE ŚWIAT UBOGI, CHCĘ WRESZCIE TO ZAKOŃCZYĆ, I PO ŚWIECIE WIĘCEJ NIE BŁĄDZIĆ, PRZYKRO MI, ŻE KTOŚ NA MNIE LICZYŁ, TERAZ BĘDĘ OGLĄDAĆ SPOD ZIEMI BLASK ZNICZY, PŁONĄCYCH JAK NIEGDYŚ ME ŻYCIE, WRZASK ŻYCIA OFIARY WŁAŚNIE SŁYSZYCIE, WYBACZCIE WSZYSTKO, CO WAM ZROBIŁAM, BO Z WAMI TUTAJ SIĘ TYLKO MĘCZYŁAM, TERAZ JEST MI DOBRZE, JUŻ NIE CIERPIĘ, NA ŚMIERĆ OD ZAWSZE CZEKAŁAM WIERNIE. TOPIĘ SIĘ W SAMEJ SOBIE, ZŁAPAĆ ODDECHU NIE MOGĘ, TYLE JEST MROCZNYCH MYŚLI, ŻE JUŻ WIĘCEJ NIKT NIE WYMYŚLI, DLACZEGO WCIĄŻ ŹLE SIĘ UKŁADA,, NAWET, GDY NA DWORZE DESZCZ NIE PADA?, PŁUCA ZALANE MORZEM RANIĄCYCH WSPOMNIEŃ, O KTÓRYCH NIE MOGĘ ZAPOMNIEĆ, DO MÓZGU KREW UDERZA, STRUGI CIAŁA I ŻYŁY PRZEMIERZA, CHCIAŁABYM ZATRZEĆ CAŁĄ PRZESZŁOŚĆ, WSZYSTKO TO, CO MAM WEWNĄTRZ, CHCIAŁABYM WYPŁYNĄĆ Z GŁĘBIN , PATRZEĆ NA CHMURĘ BIAŁYCH GOŁĘBI, SYMBOLEM NADZIEI I WOLNOŚCI, ONE ZAWSZE SĄ PEŁNE RADOŚCI, CHCIAŁABYM ZOBACZYĆ NIEBOSKŁON BŁĘKITNY, BEZGRANICZNIE PIĘKNY I MAJESTATYCZNY, NA KTÓRYM WIDNIAŁABY TĘCZA KOLOROWA, NA TLE NIEBA NICZYM KRÓLOWA, CHCIAŁABYM UJRZEĆ ZACHÓD SŁOŃCA, MIĘDZY CHMURAMI ZŁOTA KULA ŚWIECĄCA, OTULONA W CIEPŁYCH BARW OBŁOKI, CHCIAŁABYM PODZIWIAĆ TE WIDOKI, ALE MÓJ OCEAN JEST ZBYT GŁĘBOKI, ZBYT WIELKI, ZA SZEROKI, W NIM WIECZNIE SIĘ TOPIĘ, ODDECHU ZŁAPAĆ NIE MOGĘ, MOŻE KIEDYŚ KTOŚ MNIE URATUJE, I NIE POZWOLI BYM OPADŁA NA DNO, ALE NARAZIE SIĘ TYLKO SŁONĄ WODĄ TRUJĘ, AŻ WSZYSTKIE MOJE SIŁY OPADNĄ, Enya
"Evenstar"
By Inventive

Więcej?


Archiwum
2017
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2016
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2015
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2014
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2013
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2012
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2011
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń



Jestem odrobiną samotności, odrobiną pustki i zaklętego milczenia. Zrodziło mnie cierpienie i gorzkie łzy. Każdy dzień jest dla mnie utrapieniem, radosnych chwil jest coraz mniej. W końcu zatracę się w nicości i wszyscy o mnie zapomną. A na nagrobku będzie widniał napis. Napis, który już teraz kreuje obrazy w mej głowie. Napis, który nie pozwoli, by o mnie zapomniano.
...bo gdy świat zwali Ci się na głowę, gdy zgaśnie ostani promień nadzieji, usiądź i wspominaj czasy, kiedy było dobrze. Bo kiedyś, cholera, musiało być przecież dobrze. "Nad rzekami Babilonu siedzieliśmy wspominając Syjon."


Layout by Gothic Layouts
Picture by Melyannam
serduszko


Link :: 01.02.2005 :: 15:11
HEJKA dzis polecam strone www.ocenyblogow.talk.pl <---tylko tam dowiesz sie na ile punktow zasluguje twoj blog!!!! zapisujcie sie na liste czekajacych do oceny!!!!
Komentuj(3)


Link :: 02.02.2005 :: 14:56
UWAGA UWAGA UWAGA UWAGA
czas zglaszania sie do konkursu dobiegl konca!!!
do konkursu zglosily sie blogi:
-www.wampirek.talk.pl
-www.kwiatek13.talk.pl
-www.andzik07.talk.pl
-www.serduszkoo.talk.pl
-www.tercjuszek.talk.pl
-www.madziaaa.talk.pl
-www.duzia.talk.pl
-www.madzik.talk.pl
-www.love.talk.pl
-www.bellaabla.talk.pl
-www.isia93.talk.pl
-www.namocypaktu.talk.pl
-www.madziulka.talk.pl
-www.shadowkitty.talk.pl
-www.kijo.talk.pl

**kolejnosc jest przypadkowa

wyniki jutro po poludniu lub wieczorem pozrdowka
Komentuj(1)


Link :: 02.02.2005 :: 17:16
czesc dzis przegladalam blogi i napotkalam sie na naprawde fajnego a oto adres www.monika5.blog.gery.pl naprawde fajny szablon!!
Komentuj(1)


Link :: 02.02.2005 :: 19:35
- nigdy mnie nie kochal - szepcze - podly klamca
-skad wiesz - pytam
-ktos mowi ze jest noc pokazuje ksiezyc, a po 12 godzinach nazwiesz go podlym klamca... ?
Komentuj(1)


Link :: 02.02.2005 :: 19:42
Moje slonce juz zgaslo...co w moim zyciu sie zmienilo dzis moja dusza sie pali...Smutne serce karmila go milosc... nie nie nie bede wiedziala ile dla niego znaczylam...
Komentuj(1)


Link :: 02.02.2005 :: 19:52
- znaczysz dla mnie duzo - szepcze... spogladam na niego pytajacym wzrokiem
- wiesz...- zaczal niesmialo
- Rachell no ja... no mi na tobie zalezy...- wydukal. Moje oczy robia sie wielkie (czuje zaklopotanie)
-moge ? - spytal delikatnie dotykajac mojej twarzy. Wiedzialam co chce zrobic lecz nie powstrzymalam go... stalo sie... i nie cofne tego... prosze o wybaczenie... choc wiem ze itak go od ciebie nie dostane...
Komentuj(9)


Link :: 03.02.2005 :: 15:39
WYNIKI KONKURSU NA NAJ BLOGA LUTEGO:
miejsce:

1.WWW.KIJO.TALK.PL -- bardzo ladny blog

2.WWW.WAMPIREK.TALK.PL -- bardzo ladne notki naprawde ciekawe

3.WWW.MADZIK.TALK.PL -- nie wiem jak wy ale mi sie spodobal

Pozostaje mi tylko pogratulowac
Komentuj(1)


Link :: 03.02.2005 :: 20:49
Jak ja nienawidze tego uczucia!! zazdrosc po co to komu? we mnie caly czas to siedzi... czy ten facet jest tego wart?? nie wiem... lecz to uczucie nie opuszcza mnie... co za zycie!!!

acha chciałam powiedziec ze jakies gowniary zalozyly blog do oceniania innych jak by nie wiedzialy ze na talku juz jest taki TRZYMAJCIE ZE MNA!! NIE TRZEBA NAM JAKIS BLOGOW NIEDOROSNIETYCH GOWNIAR CO CHCA OCENIAC INNYCH!!

prosze o poparcie lol
Komentuj(1)


Link :: 04.02.2005 :: 08:49
elo dzisiejsza notke pisze ze szkoly bo zamiast godziny wychowawczej puscili nas na komputery nawed fajnie jest podoba mi sie ta szkolna klawiatura ale co tam lece bo jeszcze musze zobaczyc co wampirek napisal

ps. www.wampirek.talk.pl
polecam fajny blog
Komentuj(2)


Link :: 04.02.2005 :: 14:40
jak bym wiedziela ze dzisiejszy dzien tak sie zakonczy to wogole bym do szkoly nie poszla ;/ no to ja moze opowiem co sie stalo... przed tygodniem zappisalam sie to tshirliderek (czirliderek) i tanczymy na meczach koszykowki noi tak bylo dzis kibicowalysmy naszej szkole (raczej chlopakom z naszej szkoly) Rzecz jasna wygrali gdy karzdy radowal sie z wygranej podbiegl do mnie Jurek jak to w kolezenstwie bywa objelismy sie (tzn przytulil mnie mocno wzial na rece i pokrecil ze 3 razy) rzecz jasna ja tez sie cieszylam wygrana wkoncu traktuje Jurasska jak przyjaciela... po czym zdarzyla sie rzecz nadzwyczajna (!!!!!) Jurek mnie pocalowal przy wszystkich (!!!) prosto w usta(!!!) a co do tego patrzyla na to Jurka dziewczyna zrobilo mi sie strasznie glupio a Pati nazwala mnie dziwka (oczywiscie polecialo innych obelg typu suka, zdzira itp) i jak idiotce wytlumaczyc ze ja do Jurka nic nie czuje?? bo ja mam chlopaka!!! Calus byl krotki nie wiem o co to cale zamieszanie... ja go nie chcialam calowac przeciez ale on to zrobil tak niespodziewanie ze nawed nie mialam kiedy uciec A wiec do wszystkich: WCALE NIE JESTEM DZIWKA!!!!

BLAGAM PROSZE O POPARCIE
Komentuj(3)


Link :: 04.02.2005 :: 21:14
JAKA JESTEM WKURWIONA!!!!!!!!!!!!
jurek zerwal dzis z patrycja i powiedzial jej tak " od dawna wiedzialas ze Roksa to moj ideal dziewczyny..." jak mozna tak powiedziec swojej dziewczynie?? ja wiem ze nie brak mi urody (cfaniak) ale zeby od razu do dziewczyny tak wypalic?? a oczywiscie teraz wszystko przeze mnie bo to ja mu sie na szyje zuciłam :/ wwwrrrr ide sie odstresowac
Komentuj(3)


Link :: 05.02.2005 :: 12:56
Hallo dzis moze nareszcie pogadam z Radkiem ciesze cie strasznie bo juz tesknie raczej juz troche dlugo tesknie na dodatek dzis musze siostrze pomalowac wlosy na czarno uchandluje troche farby dla mnie na pasemko no to ja juz koncze moze cos jeszcze nastukam
Komentuj(1)


Link :: 05.02.2005 :: 12:59
hej znalazlam fajna strone z fajnymi gifami a oto pare z nich :

Komentuj(0)


Link :: 05.02.2005 :: 13:10


za pare dni walentynki cichych wielbicieli prosze o kartki na moj mail aferka5@buziaczek.pl
Komentuj(1)


Link :: 05.02.2005 :: 13:26


a oto taki male misie dla mojego koffanego radka :*
Komentuj(12)


Link :: 05.02.2005 :: 19:28
no tak a milosc jest zbyt skaplikowana zebym to wszystko zrozumiała nie wiem o co chodzi w tym wszystkim... ake kocham i pragne byc kochana... kto mi to zagwarantuje??
Komentuj(3)


Link :: 05.02.2005 :: 20:15
=( zycie jest zle zycie samej jest jeszcze gorsze zycie z kims jest trudne z kazdym dniem przekonuje sie co znaczy kochac, tęsknic... martwic sie o drugą osobe... lecz jest ale ja chyba nie jestem szczesliwie zakochana tzn bez wzajemnosci... jest i dzis zle jakos smutno kogos mi bardzo brak... jesli myslicie ze radka to macie racje... ja sie zakochalam ale chyba zle ulokowalam moje uczucia...
Komentuj(6)


Link :: 06.02.2005 :: 15:42
jest mi tak cholernie smutno... zaczynam watpic w to ze kiedy kolwiek bede szczesliwa... a wydawalo mi sie przeciez ze nic nie robie zlego chyba nie rozumiem co to milosc . Moze ja wiam opisze co czuje a wy w komentach napiszecie mi czy to milosc:
1.tesknie
2.czekam z utesknieniem na sms
3.uwielbiam gdy mowi "kocham"
4.wsciekam sie o jego niby "kolezanki"
5.jestem smutna gdy go nie ma

napiszcie prosze czy ja jestem zakochana
Komentuj(5)


Link :: 06.02.2005 :: 15:51

oddam serce kupie kamien
Komentuj(0)


Link :: 06.02.2005 :: 15:55

ZoStAw KoMcIa PliSsSsSsSsSsS...
Komentuj(1)


Link :: 06.02.2005 :: 16:08

misio dla faceta mojego zycia :*
Komentuj(6)


Link :: 07.02.2005 :: 18:02
plakac mi sie chce ze takie gowniary sie jeszcze uchowaly, bez jakiego kolwiek poczucia wlasnej wartosci, na dodatek wulgarne brak mi slow.... nie zycze sobie jakich kolewiek komentarzy od jednej z tych gowniar czyli niejakiej paoli2 czy pauli2 nie wiem nie wczytuje sie w nazwy blogow takich prostych i plytkich panienek duzo mlodszych ode mnie
Komentuj(4)


Link :: 08.02.2005 :: 17:36
czesc dodalam sonde prosze jak oddajecie glosy to rowniez dajcie komentarz dlaczego tak oceniliscie a nie inaczej

moje nowe postanowienie:
nie napisze wiecej pierwsza smsa do radka chyba ze mam odpisac to jak
Komentuj(1)


Link :: 08.02.2005 :: 17:54
elo a oto notka po to zebyscie sie mogli wykomentowac na smierc licze na duzo komentow sama sobie tez dodam troche
Komentuj(246)


Link :: 08.02.2005 :: 20:13
achhh... i po co komu milosc ? bo ja nie wiem przynajmniej w moim przypadku to zakochuje sie w nie wlasciwych osobach.... raczej chlopakach... a na dodatek to jak juz sie zakocham to trace glowe kompletnie np z Rafalem bylam se z nim bylo naprawde dobrze w jednej chwili wszystko sie rozpadlo i to na takie malutkie kawalki ze nie dalo sie posklejac... Potem Radek 6 lat starszy ode mnie i znów jedno zle slowo i koniec... Teraz jest Radzik 3 lata starszy... raz juz ze mna zerwal teraz znow sie zeszlismy a ile to warte...? olewa mnie caly czas...! smutno mi i tyle nie chce mi sie pisac... papapatki trzymajcie sie cieplutko...
Komentuj(223)


Link :: 09.02.2005 :: 14:54
Dzisiejszy dzien to po prostu koszmar... bylam w szkole na technice opisywalismy srube (dziewczyny mialy rozne skojazenia hehe) i tyle z calej lekcji wiem ze Anka sie bujnela (nie mam ani slowa o zekomej srubie hehe)...
siedzialam sobie przed klasa i sobie stukalam smsa do Klaudyny... kontem oka zauwazylam ze siadl sobie kolo mnie Jurasek i czai sie zeby cos powiedziec wiec sie spytalam "co jest?" a Jurek padl przedemna na kolana i wydukal "bladam cie chodz ze mna na osiemnastke do Kondrada bo wiesz ze zerwalem z Patrycja a mamy przyjsc z osoba towazyszaca...prosze... roksa... mam tylko ciebie" (zabrzmialo to dwuznacznie) i zrobil wtedy taka slodka minke oczy mu sie zaswiecily ze sie poprostu zgodzilam... Jurek sie strasznie ucieszyl ze z tych emocji dal mi buziaka w policzek i pobiegl na przystanek do autobusu a ja jeszcze poszlam na kolko filmowe...
Wracajac zauwazylam wypadek...!!! autobus ktorym wracal do domu jurek zderzyl sie z tirem...!!! krzyknelam trzy slowa "o Boze Jurek...!" i rzucilam sie biegiem na miejsce zdarzenia podbieglam bylo duzo rannych jurek juz byl na noszach czekali na nastepna karetke... podbieglam do niego... wygladal tak strasznie... z rozbita glowa... zlapalam go za reke... plakalam... Jurek otworzyl oczy wydusil z siebie "Roksana...kocha...m... cie..." i nadjechala karetka wzieli go do szpitala pobieglam do Haffnera (tam mialam blizej niz do domu) niestety taty nie bylo zrwocilam sie o pomoc do Mateusza (taksowkaza hotelowego) zawiozl mnie do szpitala... okazalo sie ze jurek ma polamane 4 rzebra i utuczona glowe (to i tak malo kaska ma polamane nogi) wpuscili mnie do niego usiadlam przy lozku wyszeptalam "Jurek bedzie dobrze..." nie wytrzymalam lzy same poplynely mi z oczu... zauwazl to wydusil z siebie "nie placz mala..." tak mocno trzymalam jego reke...
tak bardzo balam sie ze to moglo sie inaczej skonczyc... tak bardzo... gdy wychodzilam Jurek juz byl dosc przytomny lecz nie mial sily mowic... pocalowalam go w czolo... powiedzilam "jurek jeszcze do ciebie dzis przyjde obiecuje..." a on wyszeptal..."kocham cie jak nikogo innego..." powiedzialam "zobaczymy sie puzniej trzymaj sie..." i wyszlam moglam go wtedy zatrzymac moglam powiedziec zeby zostal na zajeciach z filmowki... to wszystko moja wina... moja...
Komentuj(4)


Link :: 09.02.2005 :: 20:00
wracajac od jurka patrzylam w niebo... gwiazdy tak radosnie mrugaly...myslalam ze chociaz z radkiem mi sie ulozy ze chociaz pogadamy... ale nie..dla niego wazniejszy jest mecz... wszystko mi sie wali...Jurek w szpitalu a Radek nawed nie stra sie jakos mnie podtrzymac na duchu... jego pare slów znacza dla mnie tak duzo... tak pragne uslyszec chdzby...tesknilem...kocham cie...ale nie to nie w jego stylu nie chce zebym stala sie jego czescią... cześcią jego zycia i serduszka... odtrąca mnie... tak to bardzo boli... tak bardzo...
Komentuj(4)


Link :: 10.02.2005 :: 16:29
chciałam wam opisac moją rozmowe z Patrycją (byłą Jurka)
Pati: nie zycze sobie zebyc odwiedziała Jurka w szpitalu!!
Ja: Słucham..?!? ty mi mozesz zabronic?? hahahahaha
Pati: ty wredna suko jak dalej bedziesz go nastawiać przeciwko mnie to pozałujesz!!
Ja: sam sie na ciebie tak nastawił...hehe
Pati: Mowiłaś ze masz chłopaka to co sie do jurka przymilasz?!? co?!?
Ja: Mam ale ostatnio nam sie nie układa, ale to chyba nie twoja sprawa, prawda?!?!?!?
Pati: wszystko co związane z jurkiem jest moją sprawą...!!!
Ja: ale ty chyba juz z nim nie jestes związana....hehe prawda?!? a moze jurek kłamał ?!? co?!?
Pati: ja jeszcze uratuje ten związek
Ja: bardzo ciekawe bo słyszałam ze.... chyba wiesz co robiłas z Wojtkiem jakis czas temu a na dodatek byłaś wtedy z jurkiem... on nie zasługuje na taką szmate jak ty...

noi pati zatkało a ja z triumfem na twarzy opusciłam ją a ona czerwona jak burak poszła nawed nie wiem gdzie...

NIE ZADZIERADŹ ZE MNĄ RADZIE!!!!!
Komentuj(2)


Link :: 10.02.2005 :: 16:39
Niech mnie patrycha w tyłek pocałuje nikt mi nie zabroni widywania sie z jurkiem.
dzis tez u niego byłam.... przeprowadziłam z nim naprawde smutną i ciężką rozmowe...
przeciez nie moze byc tak dalej...nie chce słuchac tego ze on mnie kocha... nie chce...
nigdy nie widziałam jego łez... dopiero dzis... gdy powiedziałam ze nic nie moze nas łączyć...
ja chciałam miec tylko w nim przyjaciela...dzis przekonałam sie ze przyjaźń miedzy facetem a kobietą jest nie mozliwa....
Komentuj(1)


Link :: 10.02.2005 :: 16:58
niech mnie ktoś zabije... i ukróci te cierpienia... jestem głupia!!!! przejmowac sie o jakiegos faceta... Roksana co ty piszesz ? TY KOCHASZ RADKA!!!! ale on mnie nie kocha...NIE PRAWDA!! KOCHACIE SIE OBOJE!!! moje myśli sie biją ze sobą...

JA TAKA FAJNA PANNA KTORA MOZE MIEĆ KAŻDEGO FACETA PŁACZE BO JEDEN Z TYCH AMANTÓW OLEWA JĄ OD STÓP DO GŁÓW... CZAS ZMIENIC TEN GŁUPI ŻYWOT CZAS NA METAMORFOZY... CZAS ZMIENIC SWOJ DOTYCHCZASOWY TRYB ŻYCIA... NIE MOGE SIE ZA KAZDYM RAZEM ZAŁAMYWAĆ... TO PRZECIEŻ NIE W MOIM STYLU... JA JESTEM TWARDA...
Komentuj(2)


Link :: 10.02.2005 :: 18:24
witam jestem juz w troche lepszym nastroju hehe jurek sie dobrze czuje i to jest najwazniejsze jeszcze sie musze z gegry pouczyć jutro nas ms grudniowa bedzie pytac hehe i kamil znowu bedzie tanczył hehe boze z kim ja chodze do szkoły... ok papa
Komentuj(4)


Link :: 11.02.2005 :: 14:35
JESTEM OSTRĄ LASKĄ NASTĘPNY FACET SIE O TYM PRZEKONAŁ NIE ZE MNĄ TAKIE NUMERY... JESTEM SUPER SZPIEGIEM I ZDEMASKUJE NAWED NAJWIĘKRZEGO KŁAMCE....

a tak po za tym dzis spałam w hotelu starego "Haffner" i to na dodatek nie sama

a tak zeby sprostowac i zebyscie nie mysleli ze jakas ze mnie puszczalska to zerwałam z moim dotychczasowym chlopakiem...

bo tak sie złozyło ze mogłam dzis spac w Haffnerze i zaprosiłam na lampke wina chłopaka ktory jeździ samochodem hotelowym...
Mateusz ma 20 lat i sobie u nas dorabia po połódniami Zamowilismy sobie kolacje a ten wariat kucharz kazał przywieść Laurze wózeczek z dwoma swiecami i szampanem noi truskawkami i tak sobie siedzielismy patrzylismy sobie w oczy... było tak cholernie romantycznie przyblizył sie... tak delikatnie zaczął mnie całować... było cudnie... Mateusz zawsze mi sie podobał on sie spóźnił na wykłady a ja na lekcje

NIE MA TO JAK NOCE BEZ ZOBOWIĄZAŃ...
Komentuj(2)


Link :: 11.02.2005 :: 18:29
wszystko mi sie pokręciło właśnie wróciłam od Jurka i po prostu nie mogłam sie powstrzymać żeby go nie pocałować...i stało sie całowaliśmy sie fajnie było (nowe przezycie pocałunki w szpitalu hehe) nie wiedziałam ze ja az tak go lubie ten pocałunek smakował lepiej niz ten w szkole po meczu hehe...

dostrzegłam w komentarzach ze uwazacie mnie za puszczalską... to nie prawda!!! ja z Mateuszem sie spotykam prawie co dzien i to nie był nasz pierwszy raz... dobrze nam tak jak jest on ma swoje zycie i ja mam swoje a to co sie po mniędzy nami dzieje to tylko nie wiem chwila relaksu i łączą nas tylko te noce taka prawda...

a co do jurka to naprawde przystojny gość ktory sie we mnie buja dlaczego nie miałabym poznac jak to jest być akurat z nim ? no nie wiem musze sie koniecznie nad tym zastanowic bo nie brałam takiej opcji pod uwage....
Komentuj(1)


Link :: 11.02.2005 :: 21:20
Mateusz nie...!!!!!!!!!
nie ty źle myslisz!! jedyne co nas łączy to noce dobrze wiesz ze nie szukam chłopaka !! jejku kolejny... czułam ze ostatniej nocy było jakos inaczej jakos cieplej jak by mu zalezało jak by cos czuł ale zeby prosic oo to zebysmy byli razem to lekka przesada...
boshe i co ja mam zrobić ???????? pomuszczieeeeee bo normalnie duł bo chce byc i z mateuszem i z jurkiem... matko w co ja sie wplątałam ???????????
Komentuj(2)


Link :: 12.02.2005 :: 18:11
ja juz sama nie wiem co sie dzieje... byłam u Jurka całowaliśmy sie choc nie jestesmy razem... a teraz spotkałam Mateusza przywitał mnie jak nigdy... przytulił mnie... pocałował... i powiedział to czego nie chciałam usłyszec... powiedział "kocham cie"!!!!! boshe taki fajny facet a ja nic nie czuje tylko pożądanie... ja go tylko pragne jako faceta w łóżku a nie zeby go kochac byc wierną i oddaną to nie dla mnie...

BO JA JESTEM ZIMNA DRANICA...
Komentuj(0)


Link :: 12.02.2005 :: 20:55
powiedziałam jurkowi o mnie i mateuszu.... nie był zdziwiony... zauważył ze łączy mnie cos z nim...
łączy to za dużo powiedziane....
kurde... nie moge... nie wyrabiam...
Jurek mnie kocha i Mateusz też...
z Mateuszem sypiam spotykam sie nie wiem czy to mozna nazwac byciem razem...bo ja go raczej nie kocham...co prawda nie robi sie tego bez miłosci ale wedłóg mnie to nic złego ze śpimy razem... jest nam dobrze nawed bardzo... z jego strony to naprawde przyjemne on mnie kocha i jest wtedy taki ciepły... taki delikatny...suptelny... uwielbiam to...tylko boje sie ze go zranie ze sobie narobi nadzieji ze... będzie mu przykro... ja sama juz nie wiem co do niego czuje... byłam pewna ze nic...

A Jurek nie jest zły ze Mateusz i ja... no wjecie... ale widze ze jemu to przeszkadza.. cieszy sie z naszych pocałunków jest szczęśliwy gdy go przytulam.... i nie chce sie mną dzielić... ALE PRZECIEZ NIE JESTEM Z NIM I ON WIE ZE JA Z MATEUSZEM JESTEM... KURDE JUZ SAMA NIE WIEM CO MYSLE... CO CZUJE... CO CHCE... A NIE CHCE CHŁOPAKA NIE CHCE ZOBOWIĄZAŃ...NIE CHCE MOWIC ZE KOCHAM... JUZ NIE!!! ZA DUZO WYCIERPIAŁAM PRZEZ TĄ MIŁOŚĆ... ZA DUZO... NIE CHCE ZNOWU PRZEZ TO PRZECHODZIĆ... NIE CHCE!!!!!!!!!!!
Komentuj(4)


Link :: 13.02.2005 :: 12:03
Zapomnę o tym co było
Zapomnę o słowie Miłość
Zapomnę jak pragnąłeś kiedyś mnie
Lecz nigdy nie zapomnę jak mówiłeś Kocham Cię...
Komentuj(1)


Link :: 13.02.2005 :: 12:16
Jeszcze długo będę odwracać głowę
Na dźwięk Twojego imienia.
Jeszcze długo wśród tłumu
Będę szukać Twojego cienia...
Komentuj(1)


Link :: 13.02.2005 :: 12:33
następna chwila zapomnienia z Mateuszem... ciągnie mnie do niego... pragne jego ust... chce miec go tylko dla siebie...

jestem z mateuszem... dzisiejszej nocy znow bylismy razem... pragnełam tego...

ja nie wiem czy ja go kocham... nie wiem... bo skąd mam wiedzieć...?
Komentuj(9)


Link :: 14.02.2005 :: 13:10
przeprowadziłam sie!!!! nie mieszkam juz z miimi dennymi rodzicami!!! a tak konktetnie to siedze w Haffnerze (jak by ktoś nie wiedział to jest hotel mojego ojca 5 gwiazdkowy) ale jest jeszcze jeden minus widuje sie co dziennie se starym...wczorajszy wieczór miałam juz zaplanowany wlazłam do jacuzzi wźiełam załozyłam na uszy discmena i sobie fałszowałam... gdy poczułam jak mnie ktoś w ręke całuje...
wystraszyłam sie zerwałam ściągnełam słuchawi a tu patrze Mateusz... zaczełam na niego wrzeszczeć ze nie wie ze sie puka i zeby wynosił sie z łazienki a on oczywiście zesmutniał i wyszedł...a ja znowu założyłam słuchawki i nadal sobie piałam hehe zeszło mi jeszcze jakies dwie godzinki wychodze a tu patrze Mateusz sobie śiedzi na moim wielkim łóżku taki strasznie smutny gdy mnie zobaczył powiedział taylko "wiem wiem miałem sobie pujść ale chce cie przeprosić zee tak wlazłem sobie jak gdyby nigdy nic, ale myślałem ze jak jestesmy razem to chyba moge..." mowiąc to gapił sie w podłoge
a mi sie az zal chlopaka zrobiło przeciez nie moge być taką zimną laską i go wyprosić, prawda ?
podeszłam do niego przytliłam go dałam buzi i powieedziałam zeby na następny raz pukał a Mateusz na to ze pukał z jakies 15 minut i sie wystraszył ze moze mnie ktoś bije bo tak sie darłam hehe noi zaczeliśmy sie ppo prostu śmiać potem ktoś zapukał do pokoju otworzyłam w mojej sexownej koszulce a tu moj stary pytam sie co jest ? a on na to że szuka mateusza bo musi kogoś gdzies zawieść... ja oczywiście powiedziałam ze mateusza nie ma bo jak by sie stary dowiedział ze ja taka ubrana przy nim to by mnie chyba zabił ale oczywiście miał pare uwag co do mojego stroju " roksano jek otwierasz drzwi to chociaz zazuć cos na plecy bo następnym razem to moge nie ja ukazac sie twoim oczom a np łukasz wstydziłabys sie tak łazić po pokoju" a ja na to "dobrze" i ojciec sobie poszedł nadal szukać mateusza a ja oczywiście poszłam do sypialni podeszłam do mateusza prztuliłam go (on mi odrazu podarował tone buziakow) i powiedziałam "musisz jechac ja poczekam" i dałam mu klucz od pokoju dodałam do tego "gdybym zasneła" on tak sie wtedy uśmiechnoł jak najbardziej lubie tak cholernie męsko wtedy wygląga i sobie poszedł a ja położyłam sie na łózku czekałam i czekałam az w koncu zasnełam... ku mojemu zdziwieniu Mateusz lezał koło mnie trzymając swoją rączke na moim brzuszku tak słodziutko spał wysunełam sie jakoś dałam mu buziaka (i sie niestety obuził) wydukał " sorrka ale spałas więc nie chciałem cie budzić" nie dokończył bo dałam mu buzi spojzałam na zegarek a tu 9:30 dopadłam sie ubrań i pobiegłam na lekcje w szkółce dostałam dziś 12 walentynek 5 lezało na stole w salonie mojego apartamentu ....

noi jak narazie to tyle co sie wydarzyło napisze wam pod wieczor moze jak sie skończył moj dzień ... oczywiście jak będe miała czas
Komentuj(4)


Link :: 14.02.2005 :: 14:20
Dostałam kwiaty!!! wielki kosz czerwonych róż z dopiskiem "kocham Cie.." ale od kogo ??????????
Komentuj(2)


Link :: 14.02.2005 :: 15:57
juz wiem od kogo były kwiaty oczywiście od mojego Mateuszka po za tym pięknym koszem róż dostałam od niego moc buziakow, kartke wieeelkiego białego misia i zaproszenie na dyskoteke ale cos mi sie wydaje ze nie pujdziemy bo przeciez lepiej mozna spędzić czas sam na sam w apartamęcie oj nie moge sie doczekać wieczoru kazałam Larze kupić 30 świec w krztałcie serca, czerwoną pościel i szampana... a do jacuzzi wsypie płatki róż i olejek zapachowy... światła dziś świecić nie bede będzie romantycznie przy tych świecach

...ta noc będzie nie zapomniana...
Komentuj(19)


Link :: 15.02.2005 :: 14:48
Mąż, zmęczony wiecznym odpowiadaniem na pytania żony o to jak ona wygląda, kupił jej ogromne lustro. Jednak to pomogło. Od tej pory żona stawała przed lustrem i dodatkowo pytała go czy dobrze wygląda. Pewnego dnia stojąc przed lustrem stwierdziła, że jej piersi są zbyt małe. Mąż wówczas zaproponował:
- Jeśli chcesz, żeby twoje piersi były większe, bierz codziennie kawałek papieru toaletowego i pocieraj nim między piersiami, każdego dnia przez kilkanaście sekund.
Chcąc spróbować jak to działa, żona urwała kawałek papieru i stojąc przed lustrem zaczęła pocierać się nim między piersiami.
- Jak długo trzeba to robić? - zapytała.
- Urosną w ciągu kilku lat.
- A dlaczego sądzisz, że pocieranie papierem toaletowym między piersiami codziennie, przez kilka lat, powiększy moje piersi?
- A czemuż by nie? Przecież z d..ą podziałało
Komentuj(3)


Link :: 15.02.2005 :: 16:13

właśnie byłam u jurka bo biedak jest juz w domu... nawet nie wiecie jak mnie potraktował!! wyprosił mnie i powiedział zebym sobie zyła z dala od nigo spytałam dlaczego tak mowi... a on na to ze jezeli mam sie tylko całować i przytulać nie będąc ze sobą to on cos takiego nie akceptuje ze albo jestem z nim i tylko z nim albo z nikim więc tak sie skonczyła przygoda z jurkiem...
ale ja tak tego nie zostawie...
Komentuj(0)


Link :: 15.02.2005 :: 16:19
CZESC A TU SPECJALNIE DLA WAS PARE AVATAKOW :

Komentuj(0)


Link :: 15.02.2005 :: 16:24

hej chce pozdrowić pare ludzikow prowadzących blogi na talku:
chłopczysko - ach te buziaki
wampirek - mamy te same problemy
basia - będziesz moją młodszą blogową siostrą chcesz ?
kwiatek13 - jestem wdzieczna za komenty
soni - chłopcyk ktoremu pomagam casem
CHCIAŁAM JESZCZE POZDROWIĆ WSZYSTKICH CO POZOSTAWIAJĄ MI KOMENTY
Komentuj(1)


Link :: 15.02.2005 :: 16:30
I CHCIAŁAM WAM JESZCZW POKAZAĆ PARE MOICH ULUBIONYCH BLINKÓW:










Komentuj(164)


Link :: 15.02.2005 :: 20:16
no to ja juz nie wiem widzicie tą focie czy nie?? prosze napiszcie w komentach!!!
Komentuj(6)


Link :: 16.02.2005 :: 14:17
A więc moze teraz bedzie wkoncu widac tą fotke Więc ATTENCJONALE OTO CAŁA JA (MAM NADZIEJE ZE BĘDĄ POZYTYWNE KOMENTARZE)
Komentuj(183)


Link :: 16.02.2005 :: 14:30

hejka co tam u was bo ja oststnio jestem po prostu wściekła przez tego barana mojego byłego ale ja mam Mateusza i temten mi wisi i powiewa wogole gdzie ja miałam oczy ?? boshe...
a teraz wielki buziak dla Chłopczystka :* a i dla miśka ktróry w komentarzu napisał ze mnie kocha oj wiem chłopaki ze nie jestem brzytka ale ATTENCJONALE jestem zajęta
Komentuj(145)


Link :: 16.02.2005 :: 16:16
Moj byly chlopak w walentynki nagadał Mateuszowi ze go z nim zdradzam za śpie z nim nawet teraz gdy jestesm z nim...ALE TO NIE PRAWDA!!
mateusz wpadl do apartamentu z krzykiem i wielkim wyzutem na twarzy...krzyczał ze jak mogłam ... ze nie spodziewał sie ... nie dopuszczał mnie do głosu, wiec postanowilam zabrac sie do rękoczynow przytulilam go, odpychal sie krzycząc ze nie chce, ze nie chce zebym go dotykała, trzymałam go tak mocno....w pewnym momęcie moja sila przestała działać odepchną mnie padłam na łóżko....rozpłakałam sie...usiadł na fotelu, ja zapłakana zwinełam sie z bolu bo bolało mnie to ze nie chce... ze mi nie wiezy...śedział zdenerwowany nie wiedział co zrobic wachał sie czy wyjsc czy podejsc i przeprosic... wstał...ruszył w strone drzwi...zdecydowanym krokiem...słuchałałam czy otworzy drzwi... nie otworzył.... wrocił sie podszedł do łóżka... szlochałam... usiadł spojzał na mnie, rękął odsunął moje włosy ktore zasłaniały twarz, nachylił sie i pocałował mnie... tak delikatnie w policzek...położył sie obok... przytulił sie do mnie ... położył swoją reke na moim brzuszku...przytulił mnie bardzo moco czułam jego oddech na mojej szyji... lezelismy w ciszy... całował moją szyje... powtarzał ze kocha... nic nie mowiłam łzy raz po raz spływały....ocierał je, był cały czas przy mnie... odwróciłam sie spojzałam w jego oczy... pocałowałam go... przytuliłam bardzo mocno ...

teraz wiem kocham go....
Komentuj(158)


Link :: 16.02.2005 :: 18:25

dziś chciałam podziękować Mateuszowi za to ze jest ze mną i wspiera mnie w kazdej sytuacji...za to ze zawsze ma na mmnie ochote..za to ze za mną tęskni... za to ze mnie kocha... za to ze nie pozwala mi czuć sie samotna... za to ze kazdej nocy moge poczuć jego bliskośc... Mateusz.. kocham cie...

Komentuj(52)


Link :: 16.02.2005 :: 18:47
dziś dostałam opieprz od sterego ze sie nie ucze tylko "grze" sie z Mateuszem... nie zeby tato go nie lubił wrecz przeciwnie mateusz jest naprawde mile widziany w moim domu alecz mama ma do niego pare zastrzezeń po pierwsze mateusz ma kolczyka nad okiem w brwiu (seksownie wygląda) po drugie ma pasemka (jak to facet) po trzecie ubiera zbyt luźne spodnie i bluzy o 4 numery za duże (mi osobiście ssie to bardzo podoba) a po czwarte słucha piostenek z "brzydkimi słowami" moja mama to totalny przekręt nic jej sie nie podoba a mnie cholernie pociąga styl mateusza jest taki przystojny i ten uśmiech achh zabiłabym dla niego mateusz jest po prostu zajebisty

oj a gdybyscie wiedziały jaki jest w ł..... mozecie mi tylko zazdrościć

Komentuj(42)


Link :: 16.02.2005 :: 19:01

chciałam jeszcze podziękować wszystkim co czytają mojago bloga i zostawiają komenty...
dziś sie dowiedziałam ze jestem SUKĄ a to dlatego ze wybrałam mateusza a nie jurka no nie wiem czy po czyms takim mozna stwierdzic ze jestem suką ja osobiście wiem ze nie złe ze mnie ziólko i wcale sie nie kryje ze nie jeden facet leczy po mnie serducho ale to chyba ja wybieram prawda?? heh ale ok moge se byc dla was kim chcecie ja i tak na to leje pozrdo for all and kiss for Matemi

Komentuj(198)


Link :: 18.02.2005 :: 14:01

elo ludki czuje sie przez was zaniedbywana!! napiszcie czego zabrakło na moim blogu ze nie odwiedzacie mnie juz tak częstno i nie dajecie komentow...

Komentuj(110)


Link :: 18.02.2005 :: 14:22

pomyślałam ze napisze wam o mojej przeszłoćci... raczej jak spędziłam lata od 14 do 16 roku życia...Gdy miałam 14 lat zakochałam sie bez pamięci, moją głową zapszątał ciągle ten chłopak ktory ma prawo mie dotykać ktory ma prawo mnie całować... byłam zakochana jak nigdy wkoncu to była taka moja pierwsza powazna miłośc... gdy skonczyłam 15lat poszłam z tym właśnie chłopakiem na impreze do jego kumpla starszego ode mnie 3 lata (Olek). Moj chlopak od dawna nalegał zebym mu sie oddała zebym była cała jego, lecz ja nie chciałam uwazałam ze to jeszcze za wcześnie... Na tej imprezie upił sie, zaczął sie do mnie przystawiać.. lecz ja wyraźnie powiedziałam mu NIE wkurzył sie i wyszedł gdzies po 2 godzinach zaczełam go szukać...trafiłam do pokoju obok Moj chlopak spał z inna dziewczyną...rozpłakałam sie i wybiegłam, ale pobiegł za mną Olek dał mi jakąłś pastylke i powiedział zebym sobie zabawy nie psuła...ja głupia połknełam...było mi dobrze, wpadłam w euforie nawet to że olek sie zaczął do mnie przystawiać mi nie przeszkadzało a wręcz przeciwnie kusiłam go do tego... nie pamiętam o ktorej skonczyłam impreze ale pamietam to ze gdy rano wstałam problemy znowu wróciły znowu było mi źle znow widziałam ten obraz Moj chlopak i innna dziewczyna...przesiedziałam cały dzien w domu miałam doła i to koszmarnego doła...ale wiedziałam gdzie mam pujsc wieczorem aby dostac zeby zrobilo mi sie lepiej...poszłam do olka powiedziałam ze nie moge i zeby mi dał... dał mi... tak "za darmo" ale wcale to nie było za darmo on sobie to wyplanował... gdy wpadłam w uzależnienie Olek stał sie stanowczy juz nie chciał dać za darmo a ja byłam w stanie zrobić wszystko za tą jedną kapsułkę.... i zrobiłam... w wieku 15 lat spałam z facetem ale nie dlatego ze go kochałam tylko dlatego ze chciałam brac... potem juz przestałam szanować swoje ciało... robiłam wszystko aby dostać...
rodzice zaówazyli ze ze mmną cos nie tak skierowali mnie na badania i wydało sie ich kochana coreczka JEST ĆPUNKĄ...
skierowali mnie na odwyk 2 miechy siedziałam na odziale zamkniętym.. bez odwiedzin... bez telefonow, byłam sama i uświadamiałam sobie ze robiłam źle...
jak kazda uzalezniona osoba myslałam ze potrafie z tym skończyć...
pierwszy miesiąc bez brania był dla mnie koszmarem... dostawałam drgawek pociłam sie traciłam przytomność...
Ale wyszłam z tego i jestem z tego dumna...
ale trudno mi jest teraz powiedzieć NIE

Komentuj(110)


Link :: 18.02.2005 :: 18:45
hehe po jaką cholere szłam do tego sklepu ? no tak przy moim pechu musiałam spotkać Bartka gorzej trafić nie mogłam, a bartek to moj były były chłopak normalnie zdechnąć idze dlaczego kazdy facet chce do mnie wracać jak ja juz sie nim pobawiłam i zostawiłam dla innej ? jak mi sie juz znudził i chce innych ciekawszych doznań?? bo wiem na co go stać ? a mnie to juz po prostu nie zaspokają !! nienawidze jak patrzą mi w oczy i probują pocałować nie jeden moj ex dostał juz liścia wiec nie wiem po co sie pchają jak wiedzą ze i tak gówno z tego jestem zła
Komentuj(346)


Link :: 18.02.2005 :: 22:36


zaadoptowałam tinke czyz ona nie jest śliczna ??
Komentuj(1373)


Link :: 20.02.2005 :: 16:53
i nadeszły chmury na moje błękitne pełne nadzieji i miłości niebo...ojciec...tak nazywa sie osoba ktora potrafi zabić we mnie wszystko co dobre ... zgasić moją radość i nadzieję...przeniusł mateusza do innego hotelu w innym miescie... wynajął mu tam apartament wszystko zagwarantował... lecz nie pozwolił mu sie ze mną spotykać, nie zwolnił go z pracy tylko przeniusł gdzie indziej, załapałam dołka i to wielkiego, jak on mógł ? przeciez wie ze ja tak bardzo kocham mateusza i ze nie dam sobie bez niego rady potrzebuje go i to bardzo gdy uświadomiłam sobie ze go kocham to go nie ma odszedł...nie ma go przy mnie, siedze przed tym monitorem i ocieram gorzkie łzy, dlaczego tak jest ? dlaczego ?

pocieszam sie myslą ze go zobacze w sobote, ze znow bedze we mnie... ze bedzie tak jak kiedys chociaz przez te pare godzin..
Komentuj(1005)


Link :: 21.02.2005 :: 12:31
chwila załamania....
stałam przed wielkim lustrem wpatrzona w swoją szarą twarz, ociekające łzy... jedna chwila... jedno pociągniecie.. sekunda... nie miałam odwagi zeby znow to zrobić...
moze bałam sie ze tym razem mi sie uda...?
moze bałam sie ze nikt mnie nie znajdzie...?
że odejde tak bez słowa...
Komentuj(124)


Link :: 21.02.2005 :: 18:34
...
Komentuj(3)


Link :: 22.02.2005 :: 13:48
A teraz specjalnie dla ludzi ktozy chcą ze mną poklikac moj nr gg 8291827 ale ostrzegam ostatnio bywam na nie wiedocznym....
zapraszam...
Komentuj(1)


Link :: 22.02.2005 :: 16:05
bardzo was prosze zajzyjcie czasem na bloga mojej kumpeli www.wiedzma.talk.pl naprawde ciekawie pisze pokomentujcie ją troche !!! zrobcie to dla mnie
Komentuj(1)


Link :: 23.02.2005 :: 14:12
hej wrociłam!! bo wczoraj juz nie mogłam wytrzymac musiałam sie zobaczyc z Mateuszkiem nawed sie nie spodziewałam ze az tak sie ucieszy na moj widok pokazał mi jak mieszka, nowe autko...
ale najdokładniej zwiedziliśmy jego łóżko


nie wiem nie mam weny na pisanie jak nawed nikt tego nie czyta ani nie komentuje...
Komentuj(4)


Link :: 23.02.2005 :: 14:13
nie bede wiecej pisac na tym blogu!!!! macie co chcecie!!!!
Komentuj(201)